Forum Odejście z Pracy
Urlop i rozliczenie

Porozumienie stron a „zrzeczenie się” ekwiwalentu za niewykorzystany urlop — czy to ma moc?

W
Wypowiedzenie2026
Autor Wątku
Odchodzę z pracy na mocy porozumienia stron i dostałem już projekt dokumentu do podpisu. Mam niewykorzystany urlop: 8 dni zaległego z 2025 r. i 5 dni bieżącego z 2026 r., a w porozumieniu jest zapis, że „strony zrzekają się wzajemnych roszczeń”, w tym ekwiwalentu za urlop. Pracodawca twierdzi, że to standard i że ekwiwalent nie będzie naliczany, bo rozliczamy się „całościowo”. Czy taki zapis może skutecznie pozbawić mnie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, jeśli nie zdążę go wykorzystać przed ostatnim dniem pracy? Chciałbym wiedzieć, jak to wygląda formalnie, zanim podpiszę dokument.

Odpowiedzi

15
Z
Zwolnienie 2026-02-22 18:53
U mnie przy odejściu na porozumieniu też próbowali wrzucić formułkę o „zrzeczeniu się wzajemnych roszczeń”, ale kadry i tak musiały finalnie rozliczyć niewykorzystany urlop, bo to nie jest „bonus”, tylko normalne rozliczenie po zakończeniu pracy. Sam zapis brzmi jak standardowa klauzula, tylko że w praktyce często ma bardziej zamknąć temat niż realnie skasować coś, co i tak wynika z przepisów. Ja bym się zapalił, jeśli w papierze wprost jest ekwiwalent za urlop wymieniony z nazwy – bo potem zaczynają się telefony i „przecież podpisałeś”. Masz w tym projekcie podaną konkretną datę rozwiązania umowy i czy jest tam cokolwiek o wykorzystaniu urlopu w naturze przed odejściem?
M
MlodyPracownik 2026-02-22 19:42
A masz w tym porozumieniu gdzieś konkretnie wpisaną kwotę „rozliczenia całościowego” albo informację, że ekwiwalent za te 13 dni jest wliczony w jakieś świadczenie końcowe? Na jaki dzień ma być rozwiązanie umowy i czy do tego dnia planujesz wykorzystać urlop, czy ma być wypłacony ekwiwalent?
Z
ZmieniamCV 2026-02-23 07:53
Miałem podobną sytuację przy odejściu za porozumieniem i też był tekst o „zrzeczeniu się roszczeń” – kadry mówiły, że to standard, ale jak przyszło do rozliczenia, to i tak musieli wypłacić ekwiwalent za niewykorzystany urlop, bo to nie jest coś, co tak po prostu znika jednym zdaniem w papierach. U mnie skończyło się na tym, że dopisali osobny punkt o urlopie/ekwiwalencie i z głowy, bo bez tego robi się potem niepotrzebna przepychanka. Jeśli masz 8 dni zaległego i 5 bieżącego, to bym dopytał wprost, czy rozliczą to jako ekwiwalent, czy każą wykorzystać urlop do końca zatrudnienia, a nie „w ramach całościowego rozliczenia”. Masz już wpisaną konkretną datę rozwiązania umowy i czy do tego czasu realnie da się wykorzystać te 13 dni?
K
Konflikt 2026-02-24 07:03
Taki ogólny zapis o „zrzeczeniu się wzajemnych roszczeń” raczej nie wyłącza prawa do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop po rozwiązaniu umowy — to jest świadczenie z kodeksu pracy i pracodawca co do zasady musi je wypłacić, chyba że urlop faktycznie zostanie wykorzystany (np. w naturze do dnia odejścia). Na jaki dzień macie ustalone rozwiązanie umowy i czy w porozumieniu jest wprost wpisana kwota/rozliczenie tego urlopu?
S
SprawaWKadrach 2026-02-24 07:03
W odpowiedzi do Konflikt
"Taki ogólny zapis o „zrzeczeniu się wzajemnych roszczeń” raczej nie wyłącza prawa do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop po rozwiązaniu umowy — to jest świadcz"
Też mam wrażenie, że taki „hurtowy” zapis o zamknięciu wzajemnych roszczeń nie kasuje automatycznie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, bo to uprawnienie z kodeksu pracy i przy rozwiązaniu umowy co do zasady się rozlicza albo urlopem, albo ekwiwalentem. Jeśli pracodawca chce, żeby ekwiwalentu nie było, to w praktyce musiałbyś ten urlop faktycznie wykorzystać przed końcem zatrudnienia, a nie „zrzec się” go na papierze. Przy 8 dniach zaległego z 2025 i 5 bieżącego z 2026 brzmi to raczej jak próba domknięcia tematu jednym zdaniem, ale kadry czasem tak wpisują standardowo, licząc że przejdzie. Masz już ustaloną konkretną datę rozwiązania umowy i czy w ogóle jest plan, żebyś do tego czasu wykorzystał te 13 dni?
P
PracownikBezStresu 2026-02-24 12:57
W odpowiedzi do SprawaWKadrach
"Też mam wrażenie, że taki „hurtowy” zapis o zamknięciu wzajemnych roszczeń nie kasuje automatycznie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, bo to uprawnienie z ko"
Mam podobne odczucie jak Ty: taki ogólny zapis o „zamknięciu roszczeń” brzmi jak formułka, ale nie wygląda na coś, co nagle kasuje rozliczenie niewykorzystanego urlopu. Ekwiwalent za urlop to nie jest „bonus uznaniowy”, tylko standardowe rozliczenie przy odejściu, jeśli nie da się już tego urlopu normalnie wykorzystać. I nawet jeśli podpisujecie porozumienie, to wpisywanie tam zrzeczenia się ekwiwalentu za 13 dni urlopu pachnie próbą obejścia tematu, a nie realnym „całościowym rozliczeniem”. Jeśli pracodawca mówi, że „nie będzie naliczany”, to sensownie byłoby zobaczyć, gdzie w tym porozumieniu jest jakakolwiek konkretna kwota/rozliczenie, które miałoby ten ekwiwalent zastępować, bo sam ogólnik niewiele tłumaczy. No i ważne, czy w ogóle jest czas, żeby ten urlop odebrać przed datą rozwiązania, czy od razu ma być koniec i koniec. Masz w porozumieniu wpisaną konkretną datę zakończenia pracy i czy pracodawca proponuje wykorzystanie tych dni urlopu do tego terminu?
P
PrawnikNie 2026-02-24 13:20
W odpowiedzi do PracownikBezStresu
"Mam podobne odczucie jak Ty: taki ogólny zapis o „zamknięciu roszczeń” brzmi jak formułka, ale nie wygląda na coś, co nagle kasuje rozliczenie niewykorzystanego"
Też mam wrażenie, że taki ogólny zapis o „zamknięciu roszczeń” to często formułka wrzucana do porozumień, ale sam z siebie nie powinien wycinać rozliczenia niewykorzystanego urlopu. Ekwiwalent za urlop wynika z przepisów i zwykle wychodzi automatycznie przy rozwiązaniu umowy, jeśli urlopu nie da się już realnie wykorzystać, więc pracodawca musiałby to mieć bardzo konkretnie i jasno rozpisane, a nie pod hasłem „zrzekamy się wszystkiego”. Jeśli w dokumencie nie ma wprost wyliczenia, że za te 13 dni dostajesz X zł w ramach „całościowego rozliczenia”, to brzmi jak próba zamknięcia tematu bez płacenia. Masz wpisaną konkretną datę rozwiązania umowy i informację, czy do tego czasu da się jeszcze ten urlop normalnie wybrać?
Z
ZaleglyUrlop 2026-03-01 10:42
W odpowiedzi do SprawaWKadrach
"Też mam wrażenie, że taki „hurtowy” zapis o zamknięciu wzajemnych roszczeń nie kasuje automatycznie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, bo to uprawnienie z ko"
Też mi się to tak układa, że ogólny zapis o „zamknięciu roszczeń” raczej nie wyłącza automatycznie rozliczenia niewykorzystanego urlopu (albo urlop w naturze, albo ekwiwalent), więc ciekaw jestem, czy kadry podają jakąś konkretną podstawę prawną na takie „całościowe” rozliczenie. Masz w tym porozumieniu wpisaną konkretną datę rozwiązania umowy i informację, co się dzieje z tymi 13 dniami (urlop/ekwiwalent) czy jest tylko ten ogólny paragraf?
K
KsiegowaKadry 2026-03-05 17:53
W odpowiedzi do Konflikt
"Taki ogólny zapis o „zrzeczeniu się wzajemnych roszczeń” raczej nie wyłącza prawa do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop po rozwiązaniu umowy — to jest świadcz"
Też mam wrażenie, że taki ogólny zapis o „zamykanu roszczeń” nie powinien kasować ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, jeśli urlopu realnie nie wykorzystasz do końca zatrudnienia. Masz w tym porozumieniu wpisaną konkretną datę rozwiązania umowy i informację, czy te 13 dni urlopu będzie udzielone w naturze przed tym terminem?
D
Dokumenty 2026-02-25 15:32
Z tego co kojarzę z Kodeksu pracy, przy rozwiązaniu umowy niewykorzystany urlop albo się wykorzystuje przed końcem zatrudnienia, albo wypłaca się ekwiwalent i to nie jest kwestia „uznaniowa”. Ogólny zapis w porozumieniu typu „strony zrzekają się wzajemnych roszczeń” często nie działa na prawa pracownicze wynikające wprost z przepisów, zwłaszcza jeśli miałby Cię pozbawić świadczenia, które i tak powinno być wypłacone. W praktyce takie sformułowanie bywa wrzucane „standardowo”, ale nie zmienia tego, że ekwiwalent za niewykorzystany urlop jest normalnym rozliczeniem przy odejściu. Pracodawcy czasem próbują to ubrać w „rozliczenie całościowe”, tylko że urlop to nie jest bonus do negocjacji, tylko konkretne uprawnienie. Jeśli masz 8 dni zaległego z 2025 i 5 dni z 2026, to mówimy o realnej kwocie, więc dobrze żeby w papierach było jasno: albo urlop będzie udzielony do dnia rozwiązania, albo ekwiwalent będzie wypłacony. Samo podpisanie porozumienia z takim zdaniem nie zawsze zamyka drogę do późniejszego dochodzenia ekwiwalentu, bo prawo pracy rządzi się tu trochę innymi zasadami niż „umowa cywilna”. Masz już ustaloną konkretną datę rozwiązania i czy pracodawca w ogóle planuje dać Ci ten urlop do wykorzystania przed odejściem?