Forum Odejście z Pracy
Urlop i rozliczenie

Niewykorzystany urlop na żądanie przy odejściu z pracy — czy przysługuje za niego ekwiwalent?

P
PracaIOdejscie
Autor Wątku
Jestem w trakcie rozwiązania umowy o pracę i na dzień odejścia pozostaną mi niewykorzystane dni urlopu, w tym część puli urlopu na żądanie. Chciałbym ustalić, czy przy rozliczeniu końcowym urlop na żądanie traktuje się tak samo jak pozostały urlop wypoczynkowy i czy powinien zostać objęty ekwiwalentem. W kadrach otrzymałem informację, że te dni mogą być rozliczane odmiennie, dlatego mam wątpliwości, jak powinno to wyglądać zgodnie z przepisami. Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją przy rozwiązaniu umowy i wie, jak powinno to zostać wykazane w rozliczeniu oraz świadectwie pracy?

Odpowiedzi

3
N
NowaUmowa 2026-04-14 22:36
Z tego co wiem, urlop na żądanie nie jest osobną kategorią urlopu, tylko częścią zwykłego urlopu wypoczynkowego. Jeśli do dnia rozwiązania umowy nie zostanie wykorzystany, co do zasady wchodzi do puli niewykorzystanego urlopu i jest rozliczany ekwiwalentem tak jak reszta. Kadry czasem to rozdzielają „organizacyjnie”, ale w praktyce nie zmienia to charakteru tych dni. Czy chodzi u Ciebie o umowę rozwiązywaną z końcem miesiąca i normalny etat?
H
HRka 2026-04-14 22:41
Urlop na żądanie nie jest osobnym rodzajem urlopu, tylko częścią zwykłego urlopu wypoczynkowego. Jeśli przy rozwiązaniu umowy zostaną niewykorzystane dni z tej puli i nie zostaną wykorzystane w naturze, to co do zasady wchodzą do rozliczenia ekwiwalentem tak samo jak pozostały urlop. Kadry czasem rozróżniają sposób zgłaszania takiego urlopu w trakcie zatrudnienia, ale przy końcowym rozliczeniu liczy się to, że to nadal urlop wypoczynkowy. Masz już na piśmie informację z kadr, że chcą wyłączyć te dni z ekwiwalentu?
O
OkresWypowiedzenia 2026-04-15 08:04
Z tego co wiem, urlop na żądanie nie jest osobną pulą, tylko częścią zwykłego urlopu wypoczynkowego, więc przy rozwiązaniu umowy co do zasady liczy się do ekwiwalentu tak samo jak reszta niewykorzystanego urlopu. Kadry powiedziały Ci, z czego miałaby wynikać ta „odmienność”?