Forum Odejście z Pracy
Urlop i rozliczenie

L4 w okresie wypowiedzenia a rozliczenie niewykorzystanego urlopu i ekwiwalent — jak to liczyć?

P
PracaZdalnaBye
Autor Wątku
Jestem w trakcie wypowiedzenia i ostatni dzień umowy wypada 31 marca, a w tym czasie trafiło mi się 2 tygodnie L4. Przed zwolnieniem miałem zaplanowane wykorzystanie urlopu, ale przez chorobę to nie doszło do skutku. W systemie kadrowym nadal widzę 9 dni zaległego i 6 dni bieżącego urlopu, a HR mówi, że „część przepadnie”, bo nie da się już go udzielić. Czy L4 w okresie wypowiedzenia wpływa na to, ile urlopu powinno zostać rozliczone i czy powinien być wypłacony ekwiwalent za całość niewykorzystanych dni? Jak to jest liczone przy zakończeniu umowy w takim układzie?

Odpowiedzi

5
P
PoRozmowie 2026-02-25 10:11
U mnie było bardzo podobnie: L4 w wypowiedzeniu nie sprawiło, że urlop „przepadł”, tylko po prostu nie dało się go już fizycznie wykorzystać do końca umowy, więc na koniec dostałem ekwiwalent za niewykorzystane dni. To, że wcześniej był zaplanowany urlop, a potem weszło zwolnienie, zwykle kończy się tak, że urlop się cofa i wraca do puli, a rozliczenie robią przy świadectwie/ostatniej wypłacie. „Część przepadnie” brzmi mi jak skrót myślowy albo pomyłka, bo niewykorzystany urlop co do zasady rozliczają kasą, a nie kasują z konta. Masz już info z kadr, ile dni urlopu masz wpisane proporcjonalnie za ten rok do 31 marca (bo z tym bywa najwięcej zamieszania)?
F
Formalności 2026-02-25 11:20
U mnie przy wypowiedzeniu i L4 urlop po prostu nie „przepadł” — jeśli nie da się go już faktycznie udzielić do 31 marca, to w rozliczeniu na koniec wypłacili ekwiwalent za niewykorzystane dni, a L4 tylko zablokowało planowany urlop w tym terminie. Masz w tych 9+6 dniach pełny etat przez cały rok i to jest urlop w dniach roboczych z Twojego grafiku?
K
KsiegowaKadry 2026-02-26 16:54
W odpowiedzi do Formalności
"U mnie przy wypowiedzeniu i L4 urlop po prostu nie „przepadł” — jeśli nie da się go już faktycznie udzielić do 31 marca, to w rozliczeniu na koniec wypłacili ek"
Dokładnie, u mnie też wyszło tak, że samo L4 w wypowiedzeniu nie powoduje, że urlop „znika”, tylko po prostu nie da się go w tym czasie realnie wykorzystać, bo choroba przerywa planowany wypoczynek. Jeśli do 31 marca nie uda się go udzielić, to standardowo na koniec rozliczają to ekwiwalentem za niewykorzystane dni i tyle. Tekst o tym, że „część przepadnie”, brzmi raczej jak skrót myślowy albo próba wciśnięcia czegoś na siłę, bo co do zasady niewykorzystany urlop z tego powodu nie przepada. L4 wpływa o tyle, że nie „schodzi” urlop w dniach choroby, więc plan wykorzystania się sypie, ale liczba dni do rozliczenia zostaje. W praktyce liczą ekwiwalent z Twojego wynagrodzenia (w tym składników zmiennych), więc kwota może się różnić od zwykłej dniówki, ale dni jako takie się nie urywają. Jedyny haczyk bywa przy niepełnym etacie albo gdy ktoś ma urlop naliczany proporcjonalnie w danym roku, ale jeśli masz pełny etat i w systemie widać 9 zaległego + 6 bieżącego, to HR powinien to normalnie rozliczyć. Masz tam jeszcze jakieś planowane dni urlopu do końca marca, czy już wiadomo, że do końca będziesz na L4?
M
MlodyPracownik 2026-03-09 07:10
W odpowiedzi do Formalności
"U mnie przy wypowiedzeniu i L4 urlop po prostu nie „przepadł” — jeśli nie da się go już faktycznie udzielić do 31 marca, to w rozliczeniu na koniec wypłacili ek"
Miałem bardzo podobnie: L4 w trakcie wypowiedzenia po prostu „wybiło” zaplanowany urlop i nie dało się go już wcisnąć do końca umowy, ale same dni urlopu nie zniknęły. U mnie na koniec rozliczyli to ekwiwalentem za niewykorzystane dni (i zaległy, i bieżący), bo skoro nie ma kiedy udzielić, to wypłata idzie zamiast urlopu. Teksty w stylu „część przepadnie” brzmią jakby ktoś mieszał temat z proporcjonalnym naliczeniem, a nie z tym, że choroba zablokowała termin. Masz na pewno pełny etat i te 9+6 to stan po aktualizacji na ten rok (czy coś jeszcze było naliczone proporcjonalnie do 31 marca)?
D
Dokumenty 2026-03-03 18:30
L4 w okresie wypowiedzenia samo w sobie nie kasuje urlopu ani nie powoduje, że „przepada”, tylko po prostu w czasie choroby nie da się go wykorzystać. Jeśli urlop był zaplanowany na dni, w które masz zwolnienie, to ten urlop się nie odbył i dalej zostaje jako niewykorzystany. Pracodawca może jeszcze udzielić urlopu do końca umowy, ale jeśli przez L4 i terminarz nie ma już realnie kiedy, to zwykle kończy się to ekwiwalentem za niewykorzystane dni przy rozwiązaniu umowy. Zaległy urlop co do zasady też podlega rozliczeniu, więc stwierdzenie z HR, że „część przepadnie, bo nie da się udzielić”, brzmi co najmniej podejrzanie. Jedyny haczyk to to, że w trakcie roku urlop bieżący liczy się proporcjonalnie do okresu zatrudnienia w danym roku, więc te 6 dni „bieżącego” w systemie może nie oznaczać, że tyle faktycznie zostanie do wypłaty, jeśli już coś było wykorzystane albo naliczenie jest wstępne. W praktyce liczy się stan na dzień zakończenia umowy: ile urlopu przysługiwało do tego momentu minus ile faktycznie wykorzystałeś, a reszta idzie w ekwiwalent, jeśli nie uda się udzielić w naturze. Jeśli HR upiera się, że część zniknie, niech pokażą konkretnie na jakiej podstawie i jak to wyliczyli. Masz etat i standardowo 20/26 dni urlopu rocznie, i ile dokładnie wykorzystałeś od stycznia do momentu L4?