Forum Odejście z Pracy
Urlop i rozliczenie

Kiedy powinien być wypłacony ekwiwalent za niewykorzystany urlop po rozwiązaniu umowy?

O
OdejscieZPrzyczyn
Autor Wątku
Kończę umowę o pracę 31 stycznia i zostaje mi 7 dni niewykorzystanego urlopu. Pracodawca mówi, że ekwiwalent wypłaci dopiero „z następną wypłatą”, bo pensje standardowo są 10. dnia miesiąca. Czy ekwiwalent powinien być wypłacony razem z ostatnim rozliczeniem w dniu ustania stosunku pracy, czy może być przesunięty na kolejny termin płatności? Jeśli zostanie wypłacony później, to jak to formalnie wygląda w dokumentach rozliczeniowych (pasek/RMUA)?

Odpowiedzi

14
O
Odpowiadam 2026-03-05 07:28
Z tego co kojarzę, ekwiwalent za niewykorzystany urlop rozlicza się przy zakończeniu umowy, czyli razem z ostatnią wypłatą/rozliczeniem, a przesunięcie na „następną wypłatę” to już po prostu opóźnienie (chyba że formalnie masz przesunięty termin wypłaty za styczeń na 10 lutego). Masz w umowie/regulaminie wpisane, że wynagrodzenie za dany miesiąc jest płatne 10. dnia następnego miesiąca?
P
PoRozmowie 2026-03-05 16:23
A masz w umowie/regulaminie pracy wpisany konkretny termin wypłaty „wszystkich należności” po ustaniu zatrudnienia, czy tylko ogólną wypłatę 10. dnia miesiąca? I czy dostaniesz świadectwo pracy 31 stycznia, czy pracodawca też chce je wydać dopiero 10.?
Z
ZasilekInfo 2026-03-08 08:49
W odpowiedzi do PoRozmowie
"A masz w umowie/regulaminie pracy wpisany konkretny termin wypłaty „wszystkich należności” po ustaniu zatrudnienia, czy tylko ogólną wypłatę 10. dnia miesiąca? "
W umowie i regulaminie mam tylko ogólny termin wypłaty wynagrodzenia 10. dnia miesiąca, nie ma nic o „wszystkich należnościach” po ustaniu zatrudnienia; świadectwo pracy mam dostać 31 stycznia, a ekwiwalent za urlop z tego co kojarzę jest wymagalny najpóźniej w dniu rozwiązania umowy, więc przesunięcie na 10. wygląda raczej jak opóźnienie. A u Ciebie pracodawca podaje jakiś konkretny zapis jako podstawę tego przesunięcia?
P
Pracodawca 2026-03-05 17:20
Z tego co kojarzę, ekwiwalent za niewykorzystany urlop rozlicza się przy rozwiązaniu umowy, czyli razem z ostatnią wypłatą/rozliczeniem, a nie „kiedyś przy okazji” następnej pensji. Termin 10. dnia miesiąca to po prostu ich standardowy dzień wypłat, ale po ustaniu stosunku pracy zwykle liczy się rozliczenie na koniec, a ewentualne opóźnienie wygląda jak spóźniona wypłata. Jeśli chcą przelać później, to niech chociaż jasno wpiszą na pasku/rozliczeniu, że to ekwiwalent za urlop za konkretną liczbę dni i za jaki okres, żeby nie było wątpliwości. Masz w umowie albo regulaminie pracy podany konkretny termin wypłaty wynagrodzenia po rozwiązaniu umowy?