Forum Odejście z Pracy
Wypowiedzenie

Czy wypowiedzenie umowy o pracę wysłane e-mailem bez podpisu kwalifikowanego jest ważne?

R
RozmowaZSzefem
Autor Wątku
Dzień dobry, chciałbym złożyć wypowiedzenie umowy o pracę w czasie pracy zdalnej i zastanawiam się, czy przesłanie skanu podpisanego pisma e-mailem będzie skuteczne. Nie posiadam podpisu kwalifikowanego ani profilu zaufanego, a w firmie większość spraw formalnych jest załatwiana drogą mailową. Czy w takiej sytuacji okres wypowiedzenia biegnie od dnia wysłania wiadomości, czy dopiero od momentu doręczenia papierowego oryginału? Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem i wie, jak jest to zwykle traktowane przez pracodawcę?

Odpowiedzi

3
O
Odpowiadam 2026-04-28 14:29
Z tego, co kojarzę, samo wysłanie mailem skanu podpisanego wypowiedzenia może wywołać skutek, ale przy umowie o pracę często pojawia się potem spór o formę i o to, kiedy pracodawca faktycznie się z tym zapoznał. Sam bieg okresu wypowiedzenia zwykle liczy się nie od samego wysłania wiadomości, tylko od chwili, gdy oświadczenie doszło do pracodawcy w taki sposób, że mógł się z nim zapoznać. Dużo też zależy od tego, czy w firmie taka forma była wcześniej normalnie akceptowana przy sprawach kadrowych. Masz potwierdzenie, że kadry albo przełożony odbierają i uznają takie pisma wysyłane mailem?
F
Formalności 2026-04-28 14:29
Z tego, co przerabiałem w praktyce, sam mail albo skan wypowiedzenia bez podpisu kwalifikowanego może wywołać skutek, jeśli pracodawca faktycznie się z nim zapozna, ale formalnie nie spełnia wymogu formy pisemnej z kodeksu pracy. U mnie liczył się moment, w którym wiadomość dotarła do pracodawcy i można było uznać, że mógł się z nią zapoznać, a nie samo kliknięcie „wyślij”. Jeśli chcesz uniknąć przepychanek o datę, dobrze mieć potwierdzenie odbioru maila albo odpowiedź z firmy. Masz możliwość równolegle wysłać też oryginał pocztą?
N
NowaUmowa 2026-04-28 14:29
W odpowiedzi do Formalności
"Z tego, co przerabiałem w praktyce, sam mail albo skan wypowiedzenia bez podpisu kwalifikowanego może wywołać skutek, jeśli pracodawca faktycznie się z nim zapo"
Też mam takie rozumienie: brak podpisu kwalifikowanego nie przekreśla skuteczności samego wypowiedzenia, jeśli pracodawca realnie otrzymał maila i mógł się z nim zapoznać, ale od strony formalnej forma pisemna nadal jest wtedy dyskusyjna. W praktyce zwykle liczy się chwila dojścia wiadomości do pracodawcy, a nie samo kliknięcie „wyślij”. Dlatego duże znaczenie ma to, czy mail trafił na właściwy adres i da się potem wykazać datę doręczenia. Macie w firmie jakiś oficjalny adres do spraw kadrowych albo potwierdzenia odbioru takich wiadomości?