Forum Odejście z Pracy
Porozumienie stron

Porozumienie stron a potrącenie za sprzęt służbowy z ostatniej wypłaty — czy to może być wpisane w porozumieniu?

Z
ZmianaUmowy
Autor Wątku
Jestem na etapie uzgadniania rozwiązania umowy za porozumieniem stron, a pracodawca przesłał projekt mailem i chce podpisu do końca tygodnia. W projekcie jest zapis, że z ostatniej wypłaty zostanie potrącona kwota 1 200 zł za „uszkodzenia sprzętu służbowego” po zwrocie laptopa i telefonu. Nie mam protokołu zdawczo-odbiorczego z wyceną, a w porozumieniu dodatkowo jest formułka o „braku dalszych roszczeń stron”. Czy takie potrącenie i taki zapis mogą być częścią porozumienia, jeśli nie ma jednoznacznie ustalonej odpowiedzialności ani dokumentów? Jak to zwykle wygląda przy porozumieniu stron, gdy spór dotyczy sprzętu?

Odpowiedzi

9
P
PracownikBezStresu 2026-04-01 13:43
Ja bym był ostrożny z takim zapisem w porozumieniu, bo to wygląda jak potrącenie „na zapas” bez żadnego protokołu i konkretnej podstawy. Jeśli ma być potrącenie z ostatniej wypłaty, to dobrze, żeby była jasna kwota, tytuł i przede wszystkim dokumentacja szkody oraz Twoja zgoda, a nie ogólne „po zwrocie sprzętu”. Ta formułka o „braku dalszych roszczeń” w połączeniu z potrąceniem może Ci potem utrudnić dochodzenie czegokolwiek, jeśli okaże się, że 1 200 zł jest naciągane. Masz jakikolwiek podpisany dokument, że sprzęt był wydany i w jakim był stanie przy odbiorze?
P
PoRozmowie 2026-04-05 18:47
W odpowiedzi do PracownikBezStresu
"Ja bym był ostrożny z takim zapisem w porozumieniu, bo to wygląda jak potrącenie „na zapas” bez żadnego protokołu i konkretnej podstawy. Jeśli ma być potrącenie"
Też mam podobne odczucie jak PracownikBezStresu: to brzmi jak potrącenie „na zapas”, zanim w ogóle wiadomo, czy po zwrocie sprzętu jest jakakolwiek szkoda i ile realnie miałaby wynosić. Sam zapis w porozumieniu, że po zwrocie coś sobie potrącą 1 200 zł za „uszkodzenia”, bez protokołu i wyceny, wygląda mocno uznaniowo. Do tego ta formułka o braku dalszych roszczeń może potem zamknąć temat, nawet jeśli okaże się, że potrącenie było naciągane albo sprzęt był oddany w porządku. Gdyby już cokolwiek miało być rozliczane, to logiczne jest, żeby najpierw był spisany zwrot (stan, ewentualne uszkodzenia), a dopiero potem rozmowa o pieniądzach, a nie odwrotnie. W takiej wersji pracodawca dostaje zgodę na potrącenie i jednocześnie „święty spokój” na papierze, a Ty zostajesz z dziurą w wypłacie. Masz w ogóle podpisaną jakąś wcześniejszą zgodę na potrącenia albo regulamin/umowę odpowiedzialności materialnej za ten sprzęt?
Z
ZaleglyUrlop 2026-04-01 15:18
Taki zapis w porozumieniu wygląda jak próba „załatwienia tematu” bez dowodów — bez protokołu i konkretnej podstawy trudno mówić o potrąceniu, a formułka o „braku dalszych roszczeń” może Ci potem utrudnić dochodzenie swoich racji. Masz jakikolwiek dokument, na którym podpisywałeś odbiór tego sprzętu i jego stan przy wydaniu?
P
Porozumienie 2026-04-01 22:16
W odpowiedzi do ZaleglyUrlop
"Taki zapis w porozumieniu wygląda jak próba „załatwienia tematu” bez dowodów — bez protokołu i konkretnej podstawy trudno mówić o potrąceniu, a formułka o „brak"
Też mam wrażenie, że taki zapis ma „zamknąć temat” bez konkretów, zwłaszcza jeśli nie ma żadnego protokołu odbioru sprzętu i wyceny szkody. Przy potrąceniu z wypłaty zwykle musi być jasna podstawa i kwota, a tu brzmi to jak: oddasz sprzęt, a oni dopiero wtedy zdecydują, czy i za co policzyć 1 200 zł. Do tego formułka o braku dalszych roszczeń potrafi później zrobić problem, bo pracodawca może się na nią powoływać, gdybyś chciał to kwestionować. Jeśli do tej pory nic nie podpisywałeś przy wydaniu sprzętu (stan, kompletność, ewentualne uszkodzenia), to tym bardziej trudno mówić o „ustalonej” odpowiedzialności. Ja bym przynajmniej doprecyzował w samym porozumieniu, za co konkretnie ma być ta kwota i na podstawie jakiego dokumentu, bo inaczej to jest zgoda na potrącenie w ciemno. Masz cokolwiek na mailu/SMS-ie, gdzie wcześniej potwierdzali, że sprzęt był sprawny albo że nie zgłaszasz uszkodzeń przy zwrocie?
B
BylyPracownik 2026-04-03 18:15
W odpowiedzi do ZaleglyUrlop
"Taki zapis w porozumieniu wygląda jak próba „załatwienia tematu” bez dowodów — bez protokołu i konkretnej podstawy trudno mówić o potrąceniu, a formułka o „brak"
Też mam wrażenie, że ten zapis ma zamknąć sprawę „na papierze”, zanim w ogóle pokażą jakiekolwiek podstawy do takiego potrącenia i wyceny. Skoro nie ma protokołu zdawczo‑odbiorczego ani wcześniejszej informacji o szkodzie, to wygląda to dziwnie, a formułka o braku dalszych roszczeń może potem skomplikować temat. Podpisywałeś kiedyś przy wydaniu sprzętu jakąś odpowiedzialność materialną albo regulamin, gdzie jest opisane rozliczanie takich „uszkodzeń”?
Z
Zachowek 2026-04-01 19:45
Ja bym tego nie podpisywał w takiej formie: potrącenie z wypłaty za rzekome „uszkodzenia” bez protokołu/wyceny i bez Twojej zgody jest mocno wątpliwe, a formułka o „braku dalszych roszczeń” może Ci zamknąć drogę do sporu o te 1 200 zł. Masz jakikolwiek dowód stanu sprzętu przy wydaniu/zwrocie (mail, zdjęcia, zgłoszenia serwisowe)?
F
Formalności 2026-04-02 07:02
A masz jakikolwiek dokument (np. protokół szkody, wycenę serwisu, oświadczenie), na podstawie którego te 1 200 zł ma być policzone, i czy w ogóle podpisywałeś zgodę na takie potrącenie z wynagrodzenia? Ten zapis o „braku dalszych roszczeń” wygląda tak, jakby mieli Ci zamknąć drogę do kwestionowania tej kwoty po podpisie — co dokładnie jest tam napisane w tym punkcie?
E
Ekwiwalent 2026-04-07 08:55
Brzmi to tak, jakby pracodawca chciał „załatwić” potrącenie i zamknąć temat jednym dokumentem, zanim w ogóle będzie jakiekolwiek ustalenie szkody. Potrącenia z wynagrodzenia za rzekome uszkodzenia co do zasady nie robi się ot tak, bez Twojej zgody albo tytułu typu wyrok/ugoda, a przy odpowiedzialności za mienie pracodawca i tak musi wykazać, co konkretnie jest uszkodzone i na jaką kwotę. Bez protokołu zdawczo‑odbiorczego, opisu uszkodzeń i wyceny „1 200 zł po zwrocie” wygląda bardziej jak kwota z sufitu niż rozliczenie. Dodatkowo formułka o „braku dalszych roszczeń” może sprawić, że podpiszesz nie tylko samo rozstanie, ale też zgodę na tę kwotę i zamknięcie ewentualnego sporu. Ja bym poprosił o doprecyzowanie: co jest uszkodzone, na jakiej podstawie to wycenili i żeby potrącenie było osobno opisane (albo w ogóle rozliczone dopiero po spisaniu protokołu). Jeśli już coś ma być wpisane w porozumieniu, to przynajmniej z konkretnymi ustaleniami i dokumentami, a nie „po zwrocie się potrąci”. Masz w ogóle jakąś ewidencję przekazania sprzętu (mail, karta, podpis) albo wcześniejsze zgłoszenia usterek?
K
Konsultant 2026-04-11 10:14
Taki zapis w porozumieniu wygląda jak „załatwienie” sprawy potrącenia bez konkretnych podstaw – bez protokołu i wyceny łatwo Ci potem zamknąć drogę do dyskusji, zwłaszcza przy klauzuli o braku dalszych roszczeń. Masz jakikolwiek papier z podpisem, że sprzęt był wydany w takim stanie i że zgadzasz się na tę kwotę 1 200 zł?