Forum Odejście z Pracy
Wypowiedzenie

Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia – czy muszę być „pod telefonem”?

K
KrokDalej
Autor Wątku
Jestem w trakcie 1-miesięcznego wypowiedzenia umowy na czas nieokreślony, które złożyłem 10 lutego. Pracodawca wręczył mi pismo o zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy od następnego dnia, ale jednocześnie napisał, że mam być dostępny telefonicznie w godzinach 8–16. Dodatkowo zastrzegł, że w razie potrzeby może mnie wezwać do biura z dnia na dzień, mimo że formalnie mam „nie pracować”. Czy takie zwolnienie może wyglądać w ten sposób, czy powinno oznaczać pełny brak dyżuru i obowiązku stawiennictwa? Jak to rozumieć w praktyce, żeby nie narazić się na zarzut, że nie wywiązuję się z okresu wypowiedzenia?

Odpowiedzi

10
Z
ZasilekInfo 2026-03-05 07:10
Z tego co kojarzę, zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia) oznacza, że nie masz wykonywać pracy i nie jesteś traktowany jak na dyżurze. Wpisanie w piśmie „dostępności telefonicznej 8–16” brzmi właśnie jak próba zrobienia z tego gotowości do pracy, a to już jest inna sytuacja niż zwykłe zwolnienie z pracy. Samo to, że ktoś może zadzwonić, jest normalne, ale wymaganie stałej osiągalności i możliwość wezwania „z dnia na dzień” kłóci się z ideą zwolnienia z obowiązku pracy. Jeśli pracodawca realnie chce mieć możliwość wzywania do biura, to w praktyce wygląda to raczej na cofnięcie zwolnienia i normalne świadczenie pracy w wypowiedzeniu, a nie „formalnie nie pracujesz”. Jeszcze jedna rzecz: przy 1‑miesięcznym wypowiedzeniu złożonym 10 lutego, sam okres wypowiedzenia zwykle biegnie od 1 marca do 31 marca, więc to pismo „od następnego dnia” i tak jest trochę nietypowo opisane czasowo. Masz w tym piśmie wprost napisane, że to zwolnienie jest bezwarunkowe do końca wypowiedzenia, czy jest tam jakiś zapis typu „do odwołania” albo „z możliwością wezwania”?
M
MlodyPracownik 2026-03-05 07:49
Przy zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy dalej jesteś pracownikiem do końca wypowiedzenia (u Ciebie to będzie raczej do 31 marca, bo 1‑miesięczne wypowiedzenie kończy się z końcem miesiąca), ale sens tego zwolnienia jest taki, że nie masz już normalnie wykonywać pracy. Wymóg „bycia pod telefonem” w stałych godzinach i możliwość wezwania z dnia na dzień brzmi w praktyce jak dyżur/gotowość do pracy, a to nie jest to samo co zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy. Pracodawca może próbować to ująć jako organizacyjne „zostań w kontakcie”, ale jeśli realnie masz czekać i być w każdej chwili do dyspozycji, to pachnie obejściem tego zwolnienia. Masz w tym piśmie wprost słowo „dyżur” albo zapis o gotowości do pracy i jakiejkolwiek rekompensacie?
Z
ZDoswiadczenia 2026-03-08 07:54
W odpowiedzi do MlodyPracownik
"Przy zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy dalej jesteś pracownikiem do końca wypowiedzenia (u Ciebie to będzie raczej do 31 marca, bo 1‑miesięczne wypowiedz"
Też mam wrażenie, że skoro formalnie dalej jesteś zatrudniony do końca wypowiedzenia (u Ciebie faktycznie pewnie do 31 marca), to pracodawca może próbować to ubrać w „dyspozycyjność”, ale wtedy to zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy robi się trochę fikcją. Bycie „pod telefonem” codziennie 8–16 i jeszcze gotowość do przyjazdu z dnia na dzień brzmi już jak normalna gotowość do pracy, tylko bez jasnych zasad. Masz w tym piśmie napisane, że to zwolnienie jest bezwarunkowe, czy jest tam jakiś zapis, że mogą Cię cofnąć do świadczenia pracy w razie potrzeby?
P
Pracodawca 2026-03-05 08:18
Jeśli masz pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to co do zasady nie jesteś w tym czasie normalnie „w pracy”, więc wymaganie stałej dyspozycyjności pod telefonem i gotowości przyjazdu z dnia na dzień brzmi jak próba obejścia tego zwolnienia. Pracodawca może odwołać zwolnienie i wezwać do pracy, ale to powinno być jasno zakomunikowane (najlepiej pisemnie) i wtedy po prostu wracasz do świadczenia pracy, a nie funkcjonujesz w trybie ciągłego standby. Samo wpisanie w piśmie „telefon 8–16” nie robi z tego automatycznie dyżuru, zwłaszcza jeśli nie ma żadnych zasad ani rozliczenia takiej dyspozycyjności. Masz w tym piśmie wprost zdanie, że zwolnienie może być w każdej chwili odwołane, czy tylko ogólnie „w razie potrzeby wezwą”?
K
Kadra 2026-03-11 09:57
W odpowiedzi do Pracodawca
"Jeśli masz pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to co do zasady nie jesteś w tym czasie normalnie „w pracy”, więc wymaganie stałej dyspozycyjności "
Też mam wrażenie, że jak ktoś daje pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to trudno to potem łączyć z wymogiem stałej dyspozycyjności 8–16 i „wzywaniem z dnia na dzień”, bo to wygląda jak praca w gotowości tylko bez nazwy. Co innego sporadyczny kontakt, a co innego bycie cały czas pod telefonem i w gotowości do przyjazdu. Masz w tym piśmie wpisane wprost, że mogą Cię w każdej chwili odwołać z tego zwolnienia, czy tylko ogólnie o dostępności?
Z
Zachowek 2026-03-16 17:19
W odpowiedzi do Pracodawca
"Jeśli masz pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to co do zasady nie jesteś w tym czasie normalnie „w pracy”, więc wymaganie stałej dyspozycyjności "
Też mam wrażenie, że przy pisemnym zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy oczekiwanie stałej dyspozycyjności 8–16 i wezwania „z dnia na dzień” wygląda jak robienie z tego nieformalnego dyżuru, a to już nie brzmi jak realne zwolnienie. Masz w tym piśmie wprost zapisane, że pracodawca może Cię w każdej chwili odwołać ze zwolnienia i wezwać do pracy?
P
Pytajacy 2026-03-05 09:13
Jeśli masz pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to co do zasady nie jesteś w tym czasie „w pracy”, więc pracodawca nie może sobie dorzucić stałego dyżuru pod telefonem tak, jakby to był normalny grafik. Co innego, jeśli obie strony wyraźnie ustaliły jakąś formę dyspozycyjności albo dyżuru (i to ma sens w realiach Twojej pracy) – sama adnotacja w piśmie nie zawsze robi z tego obowiązek. Z wezwaniem „z dnia na dzień” też bywa różnie: może poprosić, ale przy zwolnieniu od pracy trudno to traktować jak normalne polecenie stawienia się, chyba że zwolnienie zostało odwołane wprost i na piśmie. Masz w tym dokumencie napisane, że zwolnienie jest bezwarunkowe do końca wypowiedzenia, czy zostawili sobie możliwość jego cofnięcia?
K
Kadrowa 2026-03-07 07:52
U mnie przy zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy nie było żadnego „dyżuru pod telefonem” ani wzywania z dnia na dzień — albo masz wolne i płacą, albo normalnie pracujesz według grafiku. Masz to „bycie dostępnym 8–16” wpisane jako konkretny obowiązek w umowie/regulaminie, czy tylko w tym piśmie?
Z
ZmianaMiasta 2026-03-13 17:28
Z tego co wiem, zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia oznacza, że nie wykonujesz pracy, ale nadal jesteś pracownikiem i dostajesz wynagrodzenie. Sama „dostępność pod telefonem” bywa traktowana jak forma dyżuru/gotowości, a to już nie jest to samo co pełne zwolnienie i zwykle powinno wynikać z zasad w firmie albo konkretnych ustaleń, a nie jednostronnego dopisku w piśmie. Wezwanie „z dnia na dzień” też brzmi jak próba zostawienia sobie furtki, tylko wtedy pojawia się pytanie, czy to nadal jest zwolnienie, czy po prostu praca na żądanie. Masz w tym piśmie napisane wprost, że to zwolnienie na cały okres wypowiedzenia, czy tylko „do odwołania”?
O
Odpowiadam 2026-03-16 10:31
Jeśli masz na piśmie zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, to co do zasady nie musisz być „pod telefonem” ani stawiać się z dnia na dzień, bo to wygląda jak faktyczne pozostawanie w gotowości do pracy bez normalnego planu i poleceń. Masz w tym piśmie wpisane, że to zwolnienie jest „z zachowaniem prawa do wynagrodzenia” i czy jest tam cokolwiek o dyżurze/gotowości?