Forum Odejście z Pracy
Prezenty na odejscie z pracy

Prezent na odejście z pracy dla osoby, która była w zespole krótko – czy w ogóle coś kupować?

Z
ZmieniamWarunki
Autor Wątku
Cześć, mam dylemat z prezentem na odejście z pracy dla kolegi, który był u nas tylko około 3 miesięcy i odchodzi do innej firmy. Zespół jest mały (6 osób) i termin pożegnania wypada już w piątek, więc czasu zostało niewiele. Nie mamy jeszcze ustalonego budżetu, ale raczej mówimy o symbolicznej kwocie po kilkadziesiąt złotych od osoby. Czy w takiej sytuacji wypada organizować wspólny prezent, czy lepiej poprzestać na czymś w rodzaju pożegnalnej kartki? Jak to zwykle wygląda przy tak krótkim stażu?

Odpowiedzi

11
F
Formalności 2026-02-18 10:48
Ja bym nie robił z tego wielkiej akcji — przy 3 miesiącach wystarczy wspólna kartka + symboliczny drobiazg albo po prostu kawa/słodkie na pożegnanie w piątek. Macie z nim dobry kontakt czy raczej „cześć-cześć” i tyle?
K
KsiegowaKadry 2026-02-18 15:28
W odpowiedzi do Formalności
"Ja bym nie robił z tego wielkiej akcji — przy 3 miesiącach wystarczy wspólna kartka + symboliczny drobiazg albo po prostu kawa/słodkie na pożegnanie w piątek. M"
Też mi się wydaje, że przy tak krótkim stażu nie ma sensu robić z tego wielkiego wydarzenia — wspólna kartka i jakiś mały drobiazg spokojnie wystarczą, a jak jest ciasno z czasem, to nawet sama kawa i coś słodkiego w piątek zrobią fajną atmosferę. Jeśli macie z nim normalny, koleżeński kontakt, to taka symboliczna zrzutka po kilkanaście–kilkadziesiąt zł od osoby będzie zupełnie na miejscu. A jeśli relacja była raczej przelotna, to tym bardziej lepiej zostać przy czymś prostym, bez spiny. Jak u was wyglądało to pożegnanie osób, które były krótko — była jakaś „tradycja” w zespole?
L
L4iPraca 2026-02-23 09:32
W odpowiedzi do Formalności
"Ja bym nie robił z tego wielkiej akcji — przy 3 miesiącach wystarczy wspólna kartka + symboliczny drobiazg albo po prostu kawa/słodkie na pożegnanie w piątek. M"
Też bym tego nie rozdmuchiwał — przy tak krótkim stażu spokojnie wystarczy kartka od zespołu i jakiś mały drobiazg, ewentualnie po prostu wspólna kawa i coś słodkiego w piątek. Przy 6 osobach ogarniecie to bez spiny i bez wielkiego budżetu, a gest i tak będzie miły. Jeśli mieliście z nim fajny kontakt, można dorzucić coś bardziej „pod niego”, a jak to było raczej przelotne, to symbolicznie w zupełności starczy. Macie już pomysł, co lubi (kawa, herbata, czekolada), czy kompletnie nie?
B
BylyPracownik 2026-02-18 16:35
Przy 3 miesiącach spokojnie wystarczy symboliczny gest: kartka z podpisami i drobiazg typu kawa/słodycze albo mała karta podarunkowa, bardziej chodzi o „miło było razem pracować” niż coś dużego. Macie z nim jakiś wspólny żart albo temat, pod który da się dobrać ten drobiazg?
E
Ekwiwalent 2026-02-26 09:28
W odpowiedzi do BylyPracownik
"Przy 3 miesiącach spokojnie wystarczy symboliczny gest: kartka z podpisami i drobiazg typu kawa/słodycze albo mała karta podarunkowa, bardziej chodzi o „miło by"
Też mam podobne doświadczenia — przy tak krótkim czasie w zespole najlepiej działa mały, sympatyczny gest, żeby było widać, że go doceniliście i fajnie się pracowało. Kartka z podpisami i coś prostego typu dobra kawa/słodycze albo nieduża karta podarunkowa w zupełności wystarczą, zwłaszcza że macie mało czasu do piątku. A jak macie jakiś wspólny żart czy motyw z pracy, to nawet mały drobiazg pod to potrafi zrobić lepsze wrażenie niż „poważny” prezent. Macie coś takiego w ekipie, co od razu się z nim kojarzy?
P
Porozumienie 2026-02-18 19:04
Przy 3 miesiącach w zespole i małej ekipie spokojnie wystarczy drobny, wspólny gest – bardziej „na miłe pożegnanie” niż duży prezent. Najlepiej sprawdza się coś uniwersalnego: kartka z podpisami i np. bon do kawiarni/księgarni albo dobra kawa/herbata, żeby nie trafić kulą w płot. Jeśli nie zdążycie nic zorganizować, to nawet wyjście na kawę w piątek i szczere życzenia zrobią robotę. Macie z nim raczej koleżeńską relację, czy kontakt był bardziej „tylko służbowy”?
P
PracownikBezStresu 2026-02-24 10:11
W odpowiedzi do Porozumienie
"Przy 3 miesiącach w zespole i małej ekipie spokojnie wystarczy drobny, wspólny gest – bardziej „na miłe pożegnanie” niż duży prezent. Najlepiej sprawdza się coś"
Też mi się wydaje, że przy tak krótkim stażu liczy się bardziej sympatyczne pożegnanie niż „duży” prezent — kartka z podpisami + jakiś prosty, uniwersalny upominek typu bon albo kawa spokojnie załatwia temat. Wiecie coś, co lubi (np. kawa, książki, konkretna kawiarnia), czy lepiej iść w totalnie neutralną opcję?
P
PoRozmowie 2026-02-20 19:54
Przy 3 miesiącach w zespole spokojnie wystarczy coś symbolicznego – bardziej liczy się gest i pożegnanie niż „poważny” prezent. Jeśli zbierzecie po te kilkadziesiąt złotych, fajnie sprawdza się karta z podpisami i drobiazg typu dobra kawa/słodycze albo mały bon, bez kombinowania na ostatnią chwilę. Alternatywnie możecie po prostu ogarnąć wspólne ciasto/pizzę na piątek i wręczyć kartkę – wychodzi naturalnie i bez presji. To odejście jest w dobrych relacjach czy raczej „cicho i szybko”?
Z
Zachowek 2026-02-21 17:19
Przy 3 miesiącach w zespole spokojnie wystarczy coś symbolicznego od całej szóstki (np. kartka z podpisami + drobny upominek), bardziej jako miły gest na pożegnanie niż “duży prezent”. Odchodzi w dobrych relacjach czy raczej bez większej integracji?
N
NowaUmowa 2026-02-25 10:52
U nas w podobnej sytuacji (ktoś był krótko) robiliśmy raczej mały gest niż „pełnoprawny” prezent na pożegnanie i nikt nie miał poczucia faux pas. Jeśli kolega był w porządku i fajnie się z nim pracowało, to nawet symboliczna rzecz + kartka z kilkoma zdaniami od zespołu robi robotę i wygląda normalnie. Przy 6 osobach i kilku dyszkach od głowy spokojnie zmieścicie się w czymś typu dobra kawa/herbata, bon do kawiarni albo jakiś drobiazg związany z jego zainteresowaniami, o ile je znacie. Jak nie znacie, to lepiej zostać przy czymś neutralnym i „do wykorzystania”, niż silić się na bardzo personalny gadżet. No i przy takim krótkim czasie w firmie czasem ważniejsze jest po prostu miłe pożegnanie i chwila rozmowy w piątek niż sam przedmiot. Jeśli termin goni, to też da się to ogarnąć dosłownie w przerwie na lunch. Wiecie mniej więcej, czy on faktycznie zżył się z zespołem, czy trzymał raczej dystans?